Pałace z Baśni 1001 Nocy – bajkowe noclegi w Fezie

Marzyliście kiedyś o zamieszkaniu w pałacu rodem z Baśni 1001 Nocy? O puszystych dywanach, pufach, ukrytych ogrodach i miękkim świetle sączącym się przez kolorowe witraże? Mam dla Was dobrą wiadomość. Możecie zaspokoić swoje dziecięce i te bardziej dorosłe marzenia i zamieszkać w wiekowych pałacach Mahrebu.

I co najlepsze, nie zrujnuje to Waszego wakacyjnego budżetu.

 

Ukryty skarb

Riad i Dar, dwa tradycyjne typy marokańskich domów, spotykanych w wiekowych medinach takich miast  jak Fez czy Marakesz, z zewnątrz często wyglądają  jak ruina. Zazwyczaj nie sposób też powiedzieć gdzie zaczyna się jakiś budynek, a gdzie kończy bo w gęstej  plątaninie uliczek często widoczna jest tylko jedna ściana, maleńkie drzwi w ciemnym zaułku lub maleńkie, zakratowane okienko.

Prawdziwego szoku doświadczamy przekraczając próg takiego domu. Z chaosu i brudu targowych uliczek wchodzimy do przestrzeni pełnej baśniowego przepychu. Za grubymi murami zostawiamy cały zgiełk. Niepozorny z zewnątrz budynek kryje w swym wnętrzu pałac, z pięknym patio z fontanną lub niewielkim ogrodem pełnym drzewek pomarańczowych. W środku zaskoczą nas też bogato zdobione meble, stosy poduszek w żywych barwach , koronkowe stiuki, ogromne lustra w srebrnych ramach i misterne mozaikami.

 

Jak wygląda tradycyjny Riad i Dar?

Tradycyjne domy marokańskie mają po kilka pięter, wewnętrzny ogród (riad) lub patio (dar) i taras na dachu, który pełnił funkcję sypialni w gorące dni . Środkowa, otwarta przestrzeń domu, często używana jako salon, może mieć bardzo wysoki, zdobiony dach lub nie mieć go wcale. Otwór w dachu zakryty jest wówczas przeszkleniem lub częściej, jakąś płachtą. Wszystkie drzwi i okna otwierają się na atrium. Okna niemal nigdy nie wychodzą na ulicę, w środku bywa więc ciemno. W starszych domach występuje często wewnętrzny balkonik wychodzący na patio.

 

 

 

Pałace Fezu

W Fezie mieszkaliśmy kilka razy i z czystym sercem możemy Wam polecić trzy cudowne miejsca, które pobudzą Wasze zmysły.

 

Dar El Ma


Przestronny, jasny dom schowany w cichym zaułku między dwoma głównymi ulicami mediny. Spośród Riadów, które odwiedziliśmy ten urządzony był najskromniej, ale z dużym smakiem. W Dar el Ma czuliśmy się jak w domu.

Do  wynajęcia są tu dwa duże pokoje z pięknie wykończonymi łazienkami, a do naszej dyspozycji mamy także salon, kuchnia i dwa tarasy. Opiekunka domu przyrządza pyszne śniadania i za dodatkową opłatą może na miejscu nauczyć Was marokańskiej kuchni. Naprzeciwko domu znajdziecie tradycyjny hammam.

 

Riad Noujoum

 

Królewskie patio i bajeczny taras z dodatkowym pomieszczeniem na dachu, przypominającym berberyjski namiot. Można tu rozgościć się na stosie poduszek i zapalić fajkę wodną. Dwa apartamenty wokół patio są bardzo duże i pięknie urządzone, ale ciemne. Na wyższych piętrach pokoje są już bardziej ekonomiczne, a dwa z nich wyposażone są tylko w łóżko i umywalkę. Przy rezerwacji trzeba  zwrócić uwagę czy budżetowej oferty nie ilustrują zdjęcia lepszego pokoju, co podobno się zdarza. Pokoje na parterze są jednak bez zarzutu, a przy serwowanym na dachu  śniadaniu można się zrelaksować podziwiając z góry całą medinę.

 

Riad Casa Aya


Miejsce skutecznie ukryte, długo można by błądzić w jego poszukiwaniu. Wiedzie do niego ciemny i wąski korytarz, do którego nocą początkowo strach wejść. Wnętrze, zwłaszcza cudowne patio, wynagradza jednak wszelkie niedogodności. Casa Aya wydaje się malutka, ale na kolejnych piętrach ukrywa kilka różnej wielkości pokoi i tarasów. Obsługa, chociaż czasem uroczo nieporadna, bardzo stara się aby goście mieli wszystko czego im trzeba.

 

Adresy i opinie o Riadach, w których mieliśmy przyjemność mieszkać w Fezie:

Riad Noujoum, 4 bis Derb Al Horra Talaa Kebira, Fes El Bali  (Opinie na Tripadvisor)

Riad Casa Aya, 46 Derb benadana ain-azliten, Fes El Bali  (Opinie na Tripadvisor)

Dar El Ma, Zhak El Ma, Fes el Bali  (Opinie na Tripadvisor)

Ceny:  Za noc w dwójce ze śniadaniem trzeba liczyć ok. 30-45 USD w zależności od sezonu.

 

  • Czad, faktycznie jak z dziecięcych bajek o Szeherezadzie :D.

  • Co tu dużo pisać – rewelacja!!
    Nocleg w takim miejscu to czysta przyjemność. Można się poczuć jak w baśni 🙂

  • Uwielbiam Riady. Są cudowne. W zasadzie, będąc w kilku można odnieść wrażenie, że są do siebie podobne, jednak nie zmienia to faktu, że potrafią zauroczyć. My Fezie byliśmy w Riadzie Dar El Ma o którym również wspominałem u siebie na blogu pisząc o Maroku. Świat jest mały. Nie wiem jak Wy, ale my mieliśmy duży problem, żeby go odnaleźć w gąszczu wąskich uliczek.

    • Dorota

      Oj, w medinie Fezu Riady są skutecznie ukryte, a Dar el Ma faktycznie jest w małej, ciemnej uliczce, bez żadnych oznaczeń. Za pierwszym razem doatrliśmy tam w nocy i baliśmy się do niej wejść 🙂 Świetnie, że też udało Wam się tam trafić. My byliśmy oczarowani 🙂

  • Fajnie wrócić wspomnieniami do Maroka! Akurat w takich klimatycznych riadach nie spaliśmy (wybraliśmy wersję budżetową – hostel), ale wygląda cudnie! Chętnie skorzystam z Twoich rad jak będę w Fezie.

    • Dorota

      Zdecydowanie polecamy! Te akurat przetestowaliśmy, ale i w Fezie i w Marakeszu jest w czym wybierać! 🙂

  • Wprawdzie mamy już kupione bilety lotnicze, ale gdybyśmy nie mieli, to po takim poście zapewne zaczęlibyśmy przeszukiwać oferty :))) mam tylko nadzieję, że nasze noclegi będą miały choć odrobinę z klimatu zaprezentowanych na Waszych zdjęciach 😉

    • Dorota

      Ewa, nic straconego! Następnym razem 🙂 A gdzie w tym roku gonicie słońce? 🙂

  • Fantastycznie. Moje dzieci byłyby zachwycone (ja zresztą też) 🙂