Ale Kanał!

Kanał Panamski. Fakty i ciekawostki 

 

Kanał Panamski obchodził w 2014 roku swoje 100-lecie. Z tej okazji oddano również hołd tysiącom robotników, którzy zginęli przy jego budowie w wyniku wypadków, malarii i febry.

Historia budowy kanału zaczyna się w XVI wieku kiedy to Hiszpanie, zdawszy sobie sprawę z tego, że odkryli nowy ocean, rozpoczęli intensywne poszukiwania połączenia między Atlantykiem i nienazwanym jeszcze Pacyfikiem, by wytyczyć nowy szlak wodny do Indii. * Wiadomo, przejścia nie znaleźli.

 

Z uwagi na ogrom niezbędnych prac próby stworzenia sztucznej drogi wodnej zostały podjęte dopiero pod koniec XIX wieku przez Francuzów. Trudne warunki terenowe i szalejące choroby nie pozwoliły dokończyć budowy pochłaniając około 25000 ofiar. Dopiero w 1904 roku budowa kanału została wznowiona przez Amerykanów. Nie mogąc dojść do porozumienia z kolumbijskim rządem ( tereny obecnej Panamy należały w tym czasie do Kolumbii ), Stany Zjednoczone wsparły ruchy niepodległościowe w przyszłej Panamie wywołując powstanie. Następnie w zamian za zgodę na budowę kanału i wyłączność na zarządzanie nim wsparli powstanie militarnie doprowadzając do oderwania Panamy od Kolumbii. Można więc powiedzieć, że współczesna Panama jest dzieckiem kanału.

Kanał pozostawał pod zarządem USA do 1999 roku kiedy to, po wielu latach protestów, kontrola nad nim została ostatecznie przekazana Panamczykom. Obecnie jest to główne źródło dochodów kraju, a także powód do narodowej dumy.

 

Większa część kanału wiedzie przez ogromne sztuczne jezioro. Jedynie około czternaście kilometrów przecinających góry na wybrzeżu Pacyfiku zostało w całości wykopane. Ten odcinek kanału wygląda jak większa rzeka, którą zamiast kajaków i małych łódeczek płyną kontenerowce, drobnicowce i lotniskowce.

Środkiem suną więc kilkudziesięciopiętrowe olbrzymy, przed śluzami prowadzone, ciągnięte lub pchane przez, wyglądające jak mróweczki, holowniki. W śluzach kolosom asystują lokomotywy, które pilnują by statki nie obijały się o ściany.

Samo śluzowanie to ciekawy spektakl wymagający ogromnej precyzji. Największym statkom pozostaje jedynie 70 cm zapasu między burtami, a ścianami śluz. Jest to jedyne miejsce na świecie gdzie kapitanowie oddają specjalnie wyszkolonym pilotom całkowitą kontrolę nad swoimi jednostkami.

image

 

Największe wrażenie robią jednak liczby…

80 km wynosi długość kanału
8-10 h trwa jego pokonanie
14 000 statków rocznie korzysta z kanału
24 h na dobę działają śluzy
3 zestawy śluz podnoszą statki o 26 metrów

Drzwi każdej śluzy mają:
2 m grubości
19 m szerokości
14-22 m wysokości ( najwyższa ma więc 8 pięter! )
730 ton wagi ( waga 300 słoni )

100 milionów litrów wody mieści każda śluza
33,5 m wynosi szerokość śluzy
304 m wynosi długość śluzy
70 cm zapasu z każdej burty mają największe statki wpływające do śluzy

Nowe śluzy, które oddane będą do użytku w najbliższych latach będą jeszcze większe (55 m szerokości i 427 m długości), co oznacza, że będą w stanie pomieścić jednostki przewożące nawet 12 tysięcy kontenerów! (Trzykrotnie więcej niż obecnie)

image


* Historia poszukiwania zachodniej drogi do Indii jest niezwykle skomplikowana i interesująca. Gdy tworzące się Imperium Osmańskie przecięło lądowe szlaki kupieckie do Indii, Europa gorączkowo poszukiwała możliwości sprowadzenia wschodnich przypraw i barwników drogą wodną, omijającą niebezpieczne obszary. Swoją szansę wykorzystała Portugalia wytyczając szlak wokół Przylądka Dobrej Nadziei i dalej przez Ocean Indyjski, zyskując tym samym hegemonię w handlu z Indiami. Tym sposobem Wenecja i Genua, będące dotychczas bazarem Europy, straciły na znaczeniu. Rywalizującej z Portugalią Hiszpanii nie pozostało nic innego jak szukać swojej szansy w drodze na zachód, przez dopiero co odkryty Nowy Świat.

Zachęcamy do bliższego zapoznania się z tą historią gdzie splatają się wątki upadku Bizancjum, hiszpańsko-portugalskiej rywalizacji, początków pierwszego imperium brytyjskiego i piractwa na Karaibach.

 

image

 

  • A jakas ciekawa ksiazka we wspomnianym temacie poszukiwania drogi do Indii ?

    • Admin

      Niestety konkretnego tytułu nie polecę. My byliśmy na naprawdę dobrej wystawie poświęconej odkryciom i czytaliśmy sporo na ten temat w internecie. Ale książek zapewne na ten temat nie brakuje.