25 oznak, po których wiesz, że wróciłeś z długiej podróży

1. Żyjesz na jednej trzeciej powierzchni własnego mieszkania. Poruszasz się na znanej i bezpiecznej trasie łóżko-łazienka-lodówka. Nic więcej nie jest ci do życia potrzebne.

2. Większość twoich rzeczy leży w pudłach, ale jakoś niczego ci nie brakuje. Nierozpakowane kartony omijasz z nieufnością, bojąc się jakie duchy przeszłości mogą się w nich na ciebie czaić.

3. Ilość twoich rzeczy napawa cię przerażeniem. Wciąż zastanawiasz się po co był ci komplet pięciu garnków zamiast jednego i 25 par spodni skoro ostatni rok mogłeś chodzić w jednych.

4. Z przyzwyczajenia wciąż chodzisz w dwóch kompletach tych samych ubrań i jednych butach, ale powoli dochodzisz do wniosku, że to jednak obciach.

5. Wciąż nie przywiozłeś do domu swojego starego telewizora i poważnie zastanawiasz się czy nie powinno tak zostać. W końcu brak wiadomości to dobra wiadomość.

6. Wciąż jeszcze jesteś oazą spokoju, ale czujesz, że za moment zaczniesz pędzić jak reszta znerwicowanych rodaków.

7. Łapczywie pożerasz wszystko czego w podróży ci brakowało. O dziwo tyjesz.

8. Odkąd przestałeś zasuwać codziennie z kilkunastokilowym plecakiem czujesz, że postarzałeś się o kilka dobrych lat. Siedzisz na tyłku, zalegasz na kanapie i … oczywiście tyjesz.

9. Powoli zapominasz o koszmarnych niewygodach, karaluchach, irytacji wywołanej dziesiątą godziną podróży w wypakowanym szczelnie ludźmi najpowolniejszym autobusie świata. Twoja podróż jawi się już jako czysta przyjemność.

10. Gdy twoi znajomi opowiadają o mieszkaniach, kredytach i narodzinach dzieci, masz wrażenie, że mówicie innymi językami.

11. Przez ulicę nie przemykasz już jak łowna zwierzyna. Choć dalej zachowujesz czujność, na zielonym czujesz się względnie bezpiecznie.

12. Twoi znajomi zaczynają dzielić się na tych, którzy obstawiają jak długo wytrzymasz zanim znów spakujesz się i znikniesz na lata i takich, którzy składają ci gratulacje z odbycia (pierwszej i ostatniej) podróży życia.

13. Przestałeś kląć na żar lejący się z nieba i pot zalewający ci oczy, teraz klniesz, że ciągle marzniesz.

14. Wiesz gdzie będziesz spać, jeść i myć się jutro, za tydzień i za miesiąc.

15. Twoje łóżko, własna łazienka bez kolejek i kibelek, na którym możesz bez obrzydzenia usiąść powoli przestają wydawać ci się luksusem.

16. Powoli przyzwyczajasz się do istnienia zegarka i kalendarza. Wiesz jaki jest dzień tygodnia i która jest godzina.

17.  Żyłeś w dżungli, wysokich górach, na pustyni i bezludnej wyspie. Bez bieżącej wody i prądu. Teraz nie możesz żyć bez internetu.

18. Zauważasz, że rodacy cierpią na dziwną przypadłość, ciągle na siebie warczą, bezinteresownie, za nic, ot tak dla polepszenia samopoczucia. Tęsknisz za uśmiechniętymi ludźmi.

19. Po twojej opaleniźnie nie zostało już prawie śladu.

20. Ponura szarość za oknem wydaje ci się bardziej posępna niż kiedykolwiek. Tęsknisz za słońcem. Na szczęście nadchodzi wiosna.

21. Po nocach śnią ci się soczyste mango, przesłodkie gujawy i świeże kokosy. Z rana biegniesz do warzywniaka i z niemiłym zaskoczeniem odkrywasz jedynie kilka pomarszczonych, smętnie wyglądających jabłek.

22. Widmo powrotu do pracy coraz głębiej zagląda ci w oczy.

23. Japonki zakładasz już tylko na basen.

24. Gotówkę przestajesz trzymać poupychaną w najdziwniejszych miejscach. Właściwie w ogóle starasz się jej nie mieć przy sobie. Znowu używasz karty płatniczej.

25. Im częściej ludzie pytają cię dlaczego wróciłeś, tym częściej sam zaczynasz się nad tym zastanawiać.

Ale przynajmniej wciąż narzekasz tak samo jak wszyscy 🙂

 

  • e

    Nikt nie mówił, że będzie lekko na łonie ojczyzny, ale nie zostawiaj mnie znowu please!

  • mkj

    Do bólu prawdziwe. Szczególnie 6 / 16 / 18 / 25, no i jeszcze 1 / 2/ 3 / 4 / 5 …. etc

    • Admin

      🙂

  • Ta tablica reklamowa “noclegøw u mamy” jest Wasza, prawdziwa? 😀

    • Admin

      To jeden z transparentów, którymi nasza familia powitała nas na lotnisku 🙂

  • 3, 9, 10, 15 i 17 to o mnie. Nie, w ogóle to całość jest o mnie, dawno się tak nie uśmiałam 🙂 Jakbym czytała o sobie po dwóch miesiącach z plecakiem w Azji. Końcówka do obróbki – nienawidziłam wracać do kraju i którymś razem postanowiłam nie wracać, tak już zostało trzeci rok 🙂

    • Admin

      ehh, zazdrościmy 🙂 Ale dużo, nawet jeśli krótszych, wyjazdów jeszcze przed nami 🙂

  • Ha ha! Fajne!
    Widzę, że też już wróciliście.
    Bardzo trafnie to ujęliście 🙂
    Od siebie dodałabym:
    26. głupiejesz w supermarkecie i nie potrafisz podjąć decyzji, który jogurt z tej długiej lodówki chciałbyś kupić – stanowczo za duży wybór
    Pozdrawiam!
    Ania

    • Admin

      Haha! Racja! A w centrum handlowym to już w ogóle trudno się odnaleźć