• Cała prawda o marokańskim hammamie

    Hammam to parowa łaźnia, w której Marokańczycy poddają się zabiegom pielęgnacji i oczyszczenia ciała. To miejsce odnowy i relaksu. Tak przynajmniej twierdzą liczne źródła pisane. Jak jest naprawdę? Postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze.   Zamiast luksusowego SPA czy hotelowego salonu masażu, często reklamowanego turystom jako „Real hamman experience”, wybrałam lokalny hammam w błękitnym mieście Chefchaouen, w sercu mediny. To...

    Więcej
  • Pałace z Baśni 1001 Nocy – bajkowe noclegi w Fezie

    Marzyliście kiedyś o zamieszkaniu w pałacu rodem z Baśni 1001 Nocy? O puszystych dywanach, pufach, ukrytych ogrodach i miękkim świetle sączącym się przez kolorowe witraże? Mam dla Was dobrą wiadomość. Możecie zaspokoić swoje dziecięce i te bardziej dorosłe marzenia i zamieszkać w wiekowych pałacach Mahrebu. I co najlepsze, nie zrujnuje to Waszego wakacyjnego budżetu.   Ukryty skarb Riad i Dar,...

    Więcej
  • Spotkania w drodze

    Outback zbliża ludzi. Tu nie poradzisz sobie sam, musisz liczyć na innych. Izolacja i trudne warunki życia skutkują więc czasem nieoczekiwanymi znajomościami z ciekawymi ludźmi. A spotkania w drodze to właśnie najlepsza część podróży. W ciągu paru dni w okolicy Alice Springs nasze losy skrzyżowały się z dwoma bardzo pozytywnymi osobami, o których dziś chcemy Wam opowiedzieć.   Alex, czyli kłopoty...

    Więcej
  • Magia Uluru

    Wielka, magiczna czerwona skała wyrastająca z płaskiej pustyni. Ten widok zna chyba każdy.  Uluru to z pewnością najbardziej znana “pocztówka” Australii, wymieniana jednym tchem z operą w Sydney i kangurami jako symbol tego dziwnego kontynentu. Skała była tu jednak pierwsza i ze względu na swoje znaczenie, malowniczość i wiek właśnie, uznawana jest za najważniejszą ikonę Australii. Uluru ma w sobie moc....

    Więcej
  • Outback – film drogi, w którym nie dzieje się nic

    Słynna Uluru leży niemal pośrodku Australii, bardzo daleko od cywilizacji. Z północnego lub południowego wybrzeża to minimum dwa dni jazdy. Kto tłucze się dwa tysiące kilometrów żeby zobaczyć dużą skałę? Chętnych nie brakuje. To w końcu prawdziwy symbol Australii. Po opuszczeniu wybrzeża i wjechaniu na przecinającą kontynet z północy na południe Stuart Highway z godziny na godzinę krajobraz robi się...

    Więcej
  • Chapulines, pupusa, kangur i kava, czyli co je podróżnik?

    Nie jesteśmy fanami dziwnych potraw i choć będąc w nowym kraju staramy się jak najlepiej poznać lokalną kulturę i kuchnię, w przypadku jedzenia za bardzo nie eksperymentujemy. W naszym podróżniczym menu nie znajdziecie więc smażonej tarantuli, gnijącego rekina, tłustych, żywych robali czy zupy z małpiego mózgu. Z poniższego wpisu dowiecie się za to jakich smakołyków spróbować można w Ameryce Centralnej,...

    Więcej

Poprzednie wpisy

Polub Nas na Facebooku

Gdzie jesteśmy?

Wspierają nas:

logo_poznaj_swiat  Obraz1

Chcesz wesprzeć naszą wyprawę? Skontaktuj się z nami! Kontakt

Nie przegap żadnego wpisu!

Podaj swój e-mail aby otrzymywać powiadomienia o naszych najnowszych wpisach: